Planujesz wydanie e-booka? Korektor(-ka) na pokład!

profesjonalny korektor

Artykuł gościnny, napisany przez Karolinę Małachowską – profesjonalną korektorkę, redaktorkę, działającą w ramach firmy o nazwie Tu Kropka.

Karolinę znajdziesz na Instagramie: @tukropka oraz na stronie: tukropka.pl

Napisałeś(-aś) tekst. Włożyłeś(-aś) w to całe swoje serce, mnóstwo czasu i energii. Chcesz, aby został dobrze odebrany. Zaczynasz myśleć o tym, jak zareagują czytelnicy(-czki). Znalazłeś(-aś) więc grafika(-czkę) i składacza(-kę), aby zadbać o aspekt wizualny, a czy pomyślałeś(-aś) o kwestiach językowych? Pamiętaj, że książki i e-booki służą nie tylko do oglądania, ale też, a nawet przede wszystkim – do czytania. Nawet drobne błędy potrafią skutecznie odciągnąć uwagę od przekazu, a przecież zależy Ci na profesjonalnym wizerunku. Potrzebujesz korektora(-ki).

Korektor(ka) to osoba działająca z ukrycia. Człowiek-cień, który pomoże Ci udoskonalić treść, nie pokazując swojej twarzy. To specjalist(k)a, któremu(-j) możesz zaufać. Zadba o to, aby Twój tekst był możliwie najwyższej jakości językowej, czytelny i przyjemny w odbiorze, taki, po który sięga się z przyjemnością, do którego chętnie się wraca i z czystym sumieniem poleca innym. W trakcie pierwszego czytania (redakcji) sformatuje go więc do składu, usprawniając Twoją współpracę z grafikiem, poprawi błędy logiczne, stylistyczne, składniowe, leksykalne, gramatyczne, interpunkcyjne i ortograficzne. Podczas drugiego czytania (korekty) zwróci uwagę na błędy składu i te, które zostały przeoczone na etapie redakcji. Będzie czytać tekst literka po literce, aby znaleźć każdą pominiętą spację i każdy przecinek postawiony w złym miejscu.

Czemu nie zrobisz tego sam(-a)

Żaden(-a) autor(ka) nie jest w stanie wychwycić wszystkich błędów. Możesz czytać swój tekst w nieskończoność, a mimo to nie uda Ci się tego zrobić.

Dlaczego?

  • Ponieważ jesteś emocjonalnie związany(-a) z tym, co napisałeś(-aś), a przez to mniej obiektywny(-a).
  • Zasady językowe stale się zmieniają i ktoś, kto nie trzyma ręki na pulsie, nie jest w stanie znać ich wszystkich.
  • Język polski to prawdziwa dżungla reguł i wyjątków.

Czy wiesz, że nawet autorzy(-ki), którzy(-e) są jednocześnie korektor(k)ami, oddają swoje teksty do sprawdzenia kolegom i koleżankom po fachu?

Skup się zatem na tym, w czym jesteś specjalist(k)ą – na merytoryce, na przekazaniu wartościowych i rzetelnych informacji. Poprawność językową zostaw profesjonaliście, komuś, kto nawet w weekendy, dla relaksu, popijając Prosecco, czyta uchwały Rady Języka Polskiego 😉

Czemu nie wystarczy autokorekta

Niestety, muszę Cię zmartwić. Autokorekta nie wystarczy. Po pierwsze nie sprawdza błędnego użycia słów – weryfikuje tylko, czy znajdują się w słowniku. Według niej poprawne zatem będą wyrażenia takie jak: pomiot wychowania, patrzeć srogim wzorkiem i być morze tak. Więcej! Ostatnio podczas redakcji e-booka kulinarnego znalazłam wyraz celiaków (osoby z celiakią), poprawiony na CIELAKÓW… Czytelnicy byliby co najmniej skonsternowani.

Po drugie, np. w słowniku Worda z niewiadomych przyczyn jest cała masa błędnie napisanych wyrazów: adjustacja, wichajster, centkowane, przekonywujący, domyśleć się, zachłystnąć się i caaała masa innych. Halo! Tego się tak nie pisze…

Wreszcie po trzecie nie poprawi ani błędów logicznych, ani stylistycznych, ani gramatycznych.

Jeśli więc nie do końca wiesz, gdzie wstawić przecinek, czemu lepiej napisać na przykład zamiast przykładowo, nie odróżniasz dywizu od półpauzy, a wyraz tautologia kojarzy ci się tylko ze znanym raperem, nie zwlekaj – korektor(-ka) odratuje Cię z opresji! Boisz się krytyki, wytykania błędów – szukaj korektora(-ki). Chcesz tworzyć profesjonalne treści – szukaj korektora(-ki). Chcesz, żeby czytelnicy skupiali się na Twoim przekazie, a nie na literówkach – chyba już wiesz, co robić 😉

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.